Wraz z rozwojem komputerów nieustannie rozwijały się konsole do gier. Gracze mieli wybór: jeżeli chcieli tylko grać, to wystarczyła do tego konsola, a jeżeli prócz zabawy oczekiwali czegoś więcej - zwykle stawali się użytkownikami komputera.
Nie muszę chyba opisywać, jaką frajdę sprawia zabawa z dobrą grą. Są takie chwile, w których granie jest jedynym sposobem na atrakcyjne wypełnienie nudy. Komputery i konsole zabierają dużo miejsca i zwykle nie są przenośne. Sprawę tych pierwszych rozwiązano tworząc laptopy i notebooki. A co z konsolami do gier telewizyjnych? Oczywiście są one w pewien sposób przenośne, jednak zawsze potrzebują monitora (telewizora) i źródła zasilania. Producenci różnych gadgetów od dawna próbowali rozwiązać ten problem.
POCZĄTKI
Wymyślono więc gry kieszonkowe. Charakteryzowały się one małymi wymiarami, ekranem ciekłokrystalicznym i bateryjnym zasilaniem. Swego czasu świat przeżywał szał na ten rodzaj rozrywki. Gry produkowano w milionach egzemplarzy w Hong-Kongu, Tajwanie, USA, Japonii. Nawet nasz ówczesny wschodni sąsiad - ZSRR -wypuścił na rynek gierkę z Wilkiem i Zającem (nie tylko!)
Te kieszonkowe gadgety miały istotną wadę: każdy zawierał tylko jedną, niezbyt skomplikowaną grę. Dlatego, jeśli ktoś chciał bawić się różnymi grami, to zmuszony był do kupienia kilku. Tak było dotąd, aż firma Nintendo nie wymyśliła GAMĘ BOYa.
STANDARD GB
GAMĘ BOY jest kieszonkową konsolą do gier. Oznacza to, że gry dla tego urządzenia dostępne są na wymienialnych kasetkach. Kasetki te nazywać będziemy dalej kaitridżami, spolszczając angielskie słowo "cartridge". Co tak bardzo różni GB od znanych już elektronicznych gier kieszonkowych? Po pierwsze wymienialność gier. Kartridż może zawierać jeden tytuł bądź nawet sto. Za producentem podajemy, że pojemność kartridża może dochodzić do 16 MB! Po drugie: maszynka ta zachwyca swoimi możliwościami. Dźwięk stereo, płynna animacja i dobra grafika. Po trzecie: GB stał się już światowym standardem i dostępne są dlaniego tytuły znane z "dużych" konsol i komputerów.
PEGASUS
Firma Pegasus słynie z wykonywania urządzeń kompatybilnych ze standardami firmy Nintendo. Ośmiobitowy model konsoli do gier telewizyjnych, opisywaliśmy w majowym numerze Bajtka. W niniejszym artykule chcemy przedstawić Pegasus GAMĘ BOY'a (PGB), kompatybilnego ze swym nintendowskim odpowiednikiem.
Po otworzeniu pudełka, prócz PGB znajdujemy jeszcze małe słuchawki stereofoniczne i komplet baterii. Niestety nie ma żadnego kartridża z grami. Trzeba je zakupić oddzielnie.
CO JEST W ŚRODKU?
Pegasus GAMĘ BOY przypomina gruby kalkulator z dużym wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. Z lewej strony obudowy znajduje się gniazdo do słuchawek (JACK 3,5 mm stereo) i regulacja głośności. Jeżeli nie używamy słuchawek, to dźwięk wydobywa się z głośniczka umieszczonego poniżej przycisków. Z tyłu obudowy mamy włącznik, regulację kontrastu ekranu i gniazdo na podłączenie zewnętrznego zasilacza. Kartridż wkłada się od tyłu, jednak wycięcie pod spodem obudowy pozwala widzieć tytuł włożonej gry.
Nie mogliśmy zdobyć żadnych konkretnych danych o PGB, więc dalsze informacje są wynikiem obserwacji i użytkowania testowego egzemplarza. Ekran ciekłokrystaliczny o rozdzielczości 152/160 punktów jest czarno-biały o czterech odcieniach szarości. Dźwięk stereo, czterokanałowy z generatorem szumów i możliwością programowej regulacji głośności. Szybkość animacji i przetwarzania grafiki sugeruje, że PGB zawiera specjalizowany układ spełniający rolę procesora wizyjnego.
ZACZYNAMY ZABAWĘ
Gdy jesteśmy już szczęśliwymi posiadaczami Pegasus GAMĘ BOY'a i wybranego kartridża z grą, możemy przystąpić do zabawy. Włożenie kasetki jest proste, potem wystarczy już tylko włączyć zasilanie. Gry zwykle na początku oferują różne opcje, które wybieramy przyciskami "SELECT" i "START". Do poruszania obiektami służą przyciski "A", "B" oraz "krzyżyk". Zabawa jest przyjemna, bez specjalnego męczenia wzroku, pomimo małego ekranu. Urządzenie trzyma się wygodnie, przyciskanie klawiszy nie męczy rąk. Ekran zapewnia odpowiedni kontrast, a słuchawki dostarczają grającemu efektów fonicznych.
Z obawy przed szybkim zużyciem baterii kupiłem uniwersalny zasilacz. I tu napotkałem problem: żadna z czterech końcówek zasilacza nie pasuje do gniazda w PGB. Musiałem dokupić dodatkową wtyczkę i ją zamontować. Ten rozmiar wtyczek zasilających jest bardzo popularny, np. w Japonii. Jak się później okazało, spokojnie mogłem nie kupować zasilacza. Zwykłe baterie starczają na około trzy dni intensywnego grania. Gdy użyjemy baterii alkalicznych, czas gry można wydłużyć nawet do tygodnia.
W CO GRAĆ?
Jak wspominałem wcześniej, fenomen popularności GAMĘ BOY'a polega na możliwości grania w znane gry. Dostępne są wersje gier takich jak: "Prince of Persia", "Pacman", "Double Dragon III", "Batman", "Home Alone", a nawet "Populous" i "Lemmings"! Animacja, grafika i muzyka tych produktów po prostu zaskakuje. Sam osłupiałem widząc, ile może "dać z siebie" małe urządzenie mieszczące się w kieszeni. Zabawa jest tym ciekawsza, że GAMĘ BOY'a można zabrać ze sobą wszędzie. Możliwe jest granie w kolejce, korku ulicznym, podczas podróży, na nudnej konferencji... Zabawka ta została wymyślona dla dzieci, jednak grają w nią też dorośli. Znany jest przykład piosenkarza Davida Bowiego, namiętnego fana GB. Jego ulubionymi grami są "strzelanki" i "Spider Man".
RÓŻNICE
Pegasus GAMĘ BOY jest w 100% zgodny z nintendowskim oprogramowaniem, jednak są pewne różnice w stosunku do oryginalnego GB. Produkt firmy Nintendo wyposażony jest w diodę sygnalizującą wyczerpanie się baterii i specjalny port komunikacyjny. Port ten nazwany GAMĘ LINK służy do połączenia dwóch egzemplarzy GB. Dzięki temu możliwa jest gra dla dwóch graczy lub ich rywalizacja. Dopuszczalne jest np. stoczenie pojedynku karate pomiędzy połączonymi dwoma GAMĘ B0Y'ami. Niestety, pegasusowska wersja urządzenia nie posiada GAMĘ LINKU
NIE TYLKO ZABAWKA
Na zachodzie gracze GB tworzą swoje kluby, mają własne czasopisma. Wytworzyła się swoistego rodzaju subkultura gejmbo-jowych" użytkowników. W samych Stanach Zjednoczonych jest ich ponad 12 milionów! Do Polski dopiero dociera moda na kieszonkowe konsole, wierzymy jednak, że będzie ona zataczać coraz szersze kręgi.
Maciej BR0MBA PIETRAŚ,
Bajtek, październik 1993
PEGASUS GAME BOY - kieszonkowa konsola do gier
Nośnik informacji: kartridże standard
Nintendo GAME BOY
Zasilanie: 4 baterie R6, zasilacz 6V
Pobór mocy: 0,7W
Cena detaliczna: 1.300.000 zł (stan na dzień 07.07.1993)
Ceny kartridży: od 240.000 zł wzwyż
ZALETY
- zgodność ze standardem GB
- szybka animacja, dobra grafika
- stereofoniczna muzyka
- atrakcyjność dostępnych gier
- dosyć długa praca z bateriami
- małe wymiary i waga
WADY
- niestandardowe gniazdo zewnętrznego zasilania
- brak wskaźnika wyczerpania baterii
- brak gniazda GameLink